Znów te same uczucia, znam je.. A jednak zawsze im ulegam. Życie ma swój schemat, życie ogolnie, zycie każdego z nas - życie zewsząd postrzegane. To wszystko jest ścisłą tabelką, czy mogę się temu poddać? Chyba... wiem ze jesli sie nie poddam, będę wciąż raniona chyba ze znajdę kogoś kto umiejętnie będzie umiał trwać przy mnie. Tak wkurzał mnie Bajm, jak Basia mi wysyłała - jakoś zawsze... grał mi na nerwy, a teraz jedna piosenka wpadła mi mocno w ucho i jedno zdanie które jest taką mocną bzdurą w moim życiu "moze własnie tego chce od Ciebie Bóg, abys do niego szukał do niego nowych dróg..." I mimo mojego ostatniego ostrego doswiadczenia z kościołem, to zdanie ciągle mnie uderza, bo idealnie przypadkowo usłyszałam to.. Tyle razy juz z ludzmi dyskutowałam na ten temat, tyle o tym myślałam. Tyle słyszalam, a potem stoję i marzę..
Wiem, że zdrada to grzech.. Pieśń. Długo tu nie pisałam , gdy przychodzą, do mojej głowy jakieś konstruktywne myśli nie zapisuję ich, zwykle jest to wtedy jakoż jadę autobusem. Jesli jestes gdzieś tam, między ziemią a snem... Nie chcę nikogo wołać, tak bardzo kocham wszystkich ludzi, że zaczynam ich przez to nienawidzić. Poddaję się w działaniu. Poddaję się.. Uwierzyłam głupio przez chwilę, że warto, że moze cos więcej znaczę.. Ale oprócz złudzenia optycznego na tym świecie jest rzeczywistosć.
Własnie mi się o niej przypomniałam.
Ojciec mnie nie chce, to jak reszta swiata moze chcieć...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz